Magic Christmas Time


Dziś post pisany i z wielkim przesłaniem. W USA jeszcze 6 grudnia, więc to dobry dzień na takiego posta. Akcje znalazłam na blogu EVE-R-GREEN. 
Sama mam brata niepełnosprawnego i wiem jak takie dzieci potrafią się cieszyć z każdej najmniejszej rzeczy. Dlatego, drogie blogerki i blogerzy, szatniarki/szafiarki, zamiast myśleć dziś o ciuchach, wyślij kartkę dla "malucha" ( ależ się zrymowało).




Ci, którzy z takim entuzjazmem pisali rok (O Kaczka! klik!), dwa lata temu (O! Wawrzyniec P. klik!), może już ostrzą stalówki i otwierają butelki inkaustu? Tym, którzy zajrzeli tu po raz pierwszy – WITAJCIE! [kawy? herbaty? pierniczka?] – należy się wyjaśnienie.

Jest ich pięćdziesięcioro.
Są dziewczyny, są chłopaki, są podlotki, są i siwi jak gołąbki.
 
Dzieciaki - straszaki z Niegowa




Niepełnosprawni intelektualnie, często również niepełnosprawni fizycznie. Niejednokrotnie świadomi swej inności, odrzucenia, głęboko je przeżywający. W Niegowie – z różnych przyczyn znaleźli – swój Dom na resztę życia.

Takie dzieciaki-starszaki, które nigdy nie dorosną, nigdy tego domu nie opuszczą, zawsze będą potrzebować czyjejś opieki. Kochają ich tam, troszczą się o nich. Nieliczni mieszkańcy-szczęśliwcy mają jeszcze rodziców, bliskich lub dalszych krewnych , którzy o nich pamiętają, większość z różnych powodów już nie lub nigdy nie.

Im bliżej do świąt tym bardziej te dzieciaki-starszaki, każdy jeden, czekają na znak pamięci od świata.
Na kartkę z życzeniami.
Na list.
Na ciepłe, dobre, rodzinne słowa.
Na przyjaźń, akceptację, na przytulenie na odległość.
Na miłość ze znaczkiem pocztowym.

Nie, żeby jak to często bywa, dla wszystkich to samo i zbiorowo, z obawy, aby nikogo nieprzesadnie nie wyróżnić, nie sprawić przykrości, nie wywołać zazdrości. Otóż, tym razem chodzi właśnie o to, żeby wyróżnić, z tłumu wyłuskać,  żeby dotrzeć do konkretnej osoby, tę właśnie jedną dowartościować.
Po ubiegłorocznym entuzjazmie Piszących, wierzymy, że każdy z tej pięćdziesięcioosobowej gromadki zostanie i tym razem dowartościowany w nadmiarze, że dla nikogo nie zabraknie życzeń i nikogo zazdrość nie ściśnie. Zresztą zazdrość jakoś mniej tamtego świata się ima.

Dzieciaki-starszaki nie umieją czytać.
Wasze słowa czytać im będą opiekunowie.

Co życzyć?
Jechać prosto z serca. Zbyszek (patrz niżej) lubi reklamowe gazetki – życzyć o gazetkach, Michał (patrz niżej) uwielbia świnie – pisać o trzodzie. Choćby i częstochowskim rymem pisać (Wrażliwi literacko niech zamkną oczy. Będzie próbka):

Niech się Gabriella pod choinka rozaniella

Albo. 

Urszulo, śniegu kulo, niech ci zimą nie marzną nogi, gdy ciągnie od podłogi.

O sobie można napisać, zdjęcie wysłać, drobne dziateczki – jeśli są na stanie - do malowania portretów namówić. Gdy komuś słów brakuje, niech sięgnie po uniwersalne symbole. Czasem duże, czerwone serce na kartce wystarczy za wszystkie słowa.Ba! Kartkę można namalować samemu, szczególnie, gdy upodobania mieszkańców (patrz niżej) słabo mieszczą się w świątecznym kanonie [można mieć nie lada problem szukając kartki ze stajenką nawiedzaną przez konną jazdę piratów niosących w darze banany i karabin AK-47]. Ba! Kartkę, jak się okazuje, można wyskrapować (klik!)  z myślą o tych, którzy nie widzą (patrz niżej). Zaszaleć z fakturą, materiałem, piórkiem, sznurkiem, ekologicznym futrem renifera ciętym z metra.
W jedna kopertę można włożyć wiele kartek.


Jeśli ktoś czuje, że chciałby obdarować prezentem, niech obdarowuje.
To może być drobiazg, drobiażdżek, małostka i nicostka.
Dla nich to zawsze wielkie WOW!


Tak było rok temu: Niegów zasypało kartkami

Oby dało radę znowu, bo oni tam czekają jak nikt na świecie.
Transakcja jest wymienna.
Wy im życzenia, oni – radość, uśmiech, modlitwy.
Takie dobro zawsze wraca bumerangiem.
O czym zapewniają,

Kaczka i Bebe

--- Szczególiki ---

Czy trzeba się martwić, że wysyła się tylko do jednej osoby? 
Że może nie wszyscy dostaną, a inni będą zazdrościć? Liczymy, że odzew będzie tak entuzjastyczny, że życzenia dotrą do każdego. Dlatego i prośba, aby innych gorąco namawiać do słania. Żeby tych, co tak bardzo czekają, nie zawieść.

Czy można dołączyć swój adres? 
Można! Dziewczyny z Dwójki bardzo lubią rękami opiekunów odpisywać na listy.

Czy można powyższe kopiować, linkować, przesyłać dalej? 
Trzeba :-) Sztandar także.


ADRES: 
Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie
Rodzinka...
dla...
Wierzbowa 4
07-230 ZABRODZIE


MIESZKAŃCY (w nawiasie wiek):
 
RODZINKA II
RODZINKA IRODZINKA VIRODZINKA IV
Sylwia (32)Janusz (52)Jan B. (51)Bożena (57)
Agnieszka (20)Seweryn (27) Tomasz Cz. (40)Barbara M. (55)
Marta (18)Arek (27) Adam D. (39)Joanna P. (43)
Ania S. (25)Rafał (22) Marcin (31)Anna Sz. (32)
Urszula (45)Paweł (32) Andrzej K. (61)Jola (43) 
Ewelina (19)
Zbigniew K. (64)Ania N. (42)
Jadwiga (52)RODZINKA IIIStanisław K. (57)Magda (16)
Gosia (36)Sylwester (40)Tadeusz K. (60)Aneta (30) 
Grażyna (43)Paweł (31)Krystian (19)
Maryla (43)Przemysław (19)Andrzej M. (43)RODZINKA V
Joanna P. (18)Tomasz K. (37)Zbigniew Sz. (49)Karolina (13)
Halinka (30)Wojciech (55) Michał (62)Malwina (27)
Barbara T. (59)Wojtek Ty. (35) Andrzej P. (47)Agata (29)
Gabriela (59)
Stanisław W. (45)Ilona (23)
Ania P. (25)RODZINKA VIIRafał S. (33)Teresa W. (61)

Adam T. (52)Przemysław W. (28)Wiktoria (10)

Jan Ś. (54)
Mateusz (19)

Piotr D. (47)
Ewa (23) 

Leszek (32) 

1 komentarz:

  1. Znam tą miejscowość. Dawno temu jak mieszkałam w Wyszkowie przejeżdżałam przez Niegów do Warszawy do pracy i miałam tam znajomą.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prosze o łaskawy wyrok :) Dziękuję :*

Copyright © 2014 nati's life , Blogger